Porady Stylistki - Moda, Stylizacja, Kreacja Wizerunku

Wpisy

  • niedziela, 25 stycznia 2009
    • DOBRA MOTYWACJA TO PODSTAWA

      Każdej kobiecie zależy na tym, żeby dobrze wyglądać, zwłaszcza takiej
      zaglądającej na strony o modzie, a ja jako stylistka jestem od tego
      aby im to ułatwiać.

      Problem polega na tym, że wiele kobiet na własne życzenie utrudnia
      sobie osiągnięcie zadowalającego je wyglądu. Mam na myśli ich...
      tuszę. Każdy wie, że mając figurę miss (celowo piszę miss a nie
      modelki bo te ostatnie, moim zdaniem, nie są zgrabne ani ładne, to po
      prostu wieszaki na które wszystko wejdzie, tak jak na te w naszych
      szafach)  nie ma się problemu z doborem garderoby, można jedynie
      bardziej lub mniej podkreślić urodę, lub założyć coś bardziej albo
      mniej modnego.

      Schody zaczynają się kiedy figura odbiega od ideału, wówczas trzeba
      włożyć wiele wysiłku w to aby zamaskować wszelkie niedoskonałości i tu
      rola dla stylistki czyli dla mnie:))

      Trudno jednak mówić o niedoskonałościach jeśli kobieta ma 20- 30 kilo
      nadwagi. To choroba!!

      I trudno, nawet najlepszej specjalistce, ubrać tę osobę tak aby to
      zamaskować, można jedynie wybierać w strojach tzw "mniejsze zło" i
      jakoś przetrzymać dopóki waga nie spadnie.

      Jasne, niektóre kobiety tyją w wyniku choroby i z tego samego powodu
      nie mogą schudnąć, ale tak na prawdę tych osób jest garstka w
      porównaniu z tym ile grubasów chodzi po ulicach.

      Jestem w tej kwestii bardzo surowa ale uważam, że to czy i ile się
      schudnie zależy tylko i wyłącznie od dobrej motywacji i niczego
      więcej. Wtedy i dietę się dobrze wybierze i ją utrzyma. Aha, i jeszcze
      jedno, nie ma diety cud.

      Podstawowa i najskuteczniejsza dieta to ŻP (żryj połowę) i ćwiczenia.
      I tylko kombinacja tych dwóch elementów doprowadzi nas do wymarzonej
      wagi. Wymarzonej przez nas, a nie przez męża, chłopaka, sąsiadkę.
      Robimy to dla siebie a nie dla kogoś. To my mamy się w tym dobrze
      czuć. I nie przesadzać bo żadna skrajność nie jest dobra, ani
      nadmierna otyłość ani anoreksja (zresztą sterczące kości są tak samo nieestetyczne jak zwisające fałdy tłuszczu)

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „DOBRA MOTYWACJA TO PODSTAWA”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stylistka.3
      Czas publikacji:
      niedziela, 25 stycznia 2009 00:09
  • czwartek, 08 stycznia 2009
    • LADNIE CZY WYGODNIE ?

      Wyprzedaże w pełni, tak więc sklepy a właściwie towar w nich kusi niemiłosiernie.

      I łapie naiwniaków, takich jak ja;( 

      Od dłuższego czasu szukałam botków i wreszcie znalazłam, w dodatku za pół ceny, no i jak by tego było mało w moim rozmiarze ( a noszę rozmiar jak siostra kopciuszka, 41). Nie zastanawiając sie długo ( a szkoda) weszłam w posiadanie, pięknych, fioletowych, lakierowanych botków na, powiedzmy, wystarczająco wysokim obcasie. Wróciłam szczęśliwa do domu i ... mina mi zrzedła, kiedy okazało się, że niestety butki są tylko ładne, a koło wygodnych może stały w magazynie. Pomyśleć, że skoro takie dolegliwości odczuwam tuż po założeniu, nie chcę nawet wiedzieć jak będą bolały moje nogi po krótkim spacerze... do samochodu:( 

      I tu zaczyna się dylemat, zwrócić je do sklepu i kupić inne, może mniej ładne, ale bardziej wygodne, czy cieszyć nimi oko i męczyć nogi... ehhh.... jutro poszukam innych :( 

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stylistka.3
      Czas publikacji:
      czwartek, 08 stycznia 2009 20:30
  • środa, 07 stycznia 2009
    • COŚ NA ROZGRZANIE :))

      Powiało chłodem...i to mocno.

      Nie ma co się krzywić, w końcu to normalne w naszym klimacie, tak samo jak to biadolenie (niestety), tak... narzekają wszyscy na wszystko.

      No ale wracając do mrozów. Ja mam na nie pewien sposób i nie napisze niczgo odkrywaczego jeśli zdradzę, że na taką pogodę nie ma nic lepszego niż buty EMU, im wyższe tym lepsze.

      Do poruszenia tego tematu zainspirował mnie mój sąsiad który ostatnio szczegółowo wypytywał mnie na temat rzeczywistych właściwości tych butów.

      A prawda jest taka, że grzeją jak nic innego! Zresztą większość osób dobrze je już zna, zatem tym osobom nie muszę już ich zachwalac , jednak dla wszytskich nie do końca przekonanych do tych, bądż co bądź, średnio zgrabnych butów chciałam napisać, że to prawda, że nie przemiękają i to prawda, że można je nosić latem bo wtedy nawet chłodzą ( chociaż ludzie się dziwnie patrzą, ale jeśli o mnie chodzi to nigdy specjalnie nie przejmowałam się tym co pomyślą inni, tak więc paraduję w nich i latem). Jest jeden warunek, muszą to być buty firmy Emu ( a nie podobne kupione np w River Island itp.) lub Uggs ( jednakże tych dostanie w Polsce jest niemożliwe, ewentualnie, nie wyjeżdżając za granicę można kupić przez Eastbaya) ale ich cena jest około trzy razy wyższa niż Emu, zatem do nas jeszcze długo nie dotrą:( . Za całą resztę emupodobnych nie odpowiadam. 

      Dodatkowo na plus niewątpliwie przemawia fakt, że od kilku sezonów są supermodne. W prawdzie nie wyszczuplają one nóg ani nie dodają kobiecości, ale moim zdaniem mają w sobie to coś. Pamiętajcie tylko, że wersja tuż za kostkę bardzo skraca nogi, najzgrabniej prezentują się te o długości sięgającej prawie pod kolana.

       

      A oto bohater ( jeden z bohaterów;) ) mojego dzisiejszego wywodu :

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stylistka.3
      Czas publikacji:
      środa, 07 stycznia 2009 20:41
  • poniedziałek, 05 stycznia 2009
    • PIĘKNA KATIE

      Jest piękna, zgrabna, ma niesamowity wdzięk i rozbrajający, szelmowski uśmiech. Polubiłam ją wiele lat temu jeszcze jako Joey Potter z "Jeziora Marzeń" i tak już zostało. Przez ten czas rozkwitła, wyrobiła sobie styl i teraz zachwyca ( przynajmniej mnie) swoim wyglądem i ciuchami. Katie Holmes ( dobrze, że nie zmieniła nazwiska, skoro juz musiała se takiego męża wybrać ;) )

      Jej styl lubię za prostotę i bezpretensjonalność a jednocześnie za ten pazur, który pojawia się w większości jej kreacji. Pytanie tylko czy to zasługa ciucha czy jej osobowości i wdzięku ? Patrząc na nią mam wrażenie, że w podartym podkoszulku wyglądałaby równie uroczo co tu: 

      miejski szyk :))mam słabość do takich spodni ( zwłąszcza na kims;P )

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stylistka.3
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 05 stycznia 2009 12:22
  • niedziela, 04 stycznia 2009
    • SZALEŃSTWO WYPRZEDAŻY :))))))))

      Jak to mówi moja babcia, święta, święta i po świętach....szkoda, że moje przeźiębienie tak szybko nie mija:((

      Nawet sylwester już minął. A propos... mam nadzieję że moje super porady przydały się, zwłaszcza tym którzy tę sylwestrową noc spędzili na jakimś wykwintnym balu i dzięki mnie uniknęli spektakularnej modowej wpadki ;)

      Jak to zazwyczaj bywa po zakupowej gorączce przed świętami przychodzi poświąteczna gorączka wyprzedaży. Tak się szczęśliwie składa, że pokrywa się ona z karnawałem, okresie kiedy to można wypróbować najróżniejsze kreacje i uwaga... nawet  takie na które przy normalnym stanie umysłu, z różnych przyczyn byśmy nie założyły. 

      Ja ten okres zawsze wykorzystuję do wypróbowania różnych, dziwnych, czasem kontrowersyjnych fasonów, co do których nie mam pewnosći ze zagoszczą w użytkowej części mojej szafy na dłużej. Kupuję wtedy taki ciuch na wyprzedaży bez ryzyka i ewentualnych wyrzutów sumienia ze wyrzuciłam kupę kasy, noszę, próbuję, przymierzam i zazwyczaj okazuje się, że ten super gadżet ( bo to zazwyczaj są małe lub większe, ale zawsze znaczące dodatki i uzupełnienia najróżniejszych zestawów, głównie tzw. imprezowych)świetnie się spisuje i w sumie nie wiem co bym bez niego zrobiła. Tę wyprzedażową "metodę" polecam również tym którzy od dawna noszą się z zamiarem wystrojenia się w jakiś nowy fason spodni czy sukienki ale za bardzo nie są przekonane jak się w tym będą czuły albo uważają ze nie mają gdzie go nosić i boją się, że ten zakup stanie się tzw "ciuchem jednago wyjścia", kupując na wyprzedaży nic nie tracą, bo ceny na nich to często kwota która spokojnie można przeznaczyć na "jedno wyjście".

      Nie wiem jak Wy, ale ja jutro ruszam do sklepów :)) ( do tej pory nie miałam okazji poszaleć na wyprzedażach bo choróbsko rozłózył mnie i całą moją rodzinkę:(( , ale teraz już odzyskałam głos więc do dzieła!!! ) 

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stylistka.3
      Czas publikacji:
      niedziela, 04 stycznia 2009 22:12