Porady Stylistki - Moda, Stylizacja, Kreacja Wizerunku

Wpisy

  • czwartek, 13 sierpnia 2015
    • Psy i stylizacja- czyli nie kupuj, adoptuj ! :)

      Ostatnimi czasy bardzo rzadko tu zaglądam.

      Po pierwsze dlatego, że w pierwszej kolejności są moi klienci, nikogo nie mogę zostawić bez pomocy, a że klientów jest dużo i cały czas przybywa nowych (dziękuję za zaufanie:)), czasu coraz mniej.

      Po drugie, od kilku ładnych miesięcy, gdy tylko mam wolną chwilę, jadę 70 km do Schroniska dla Zwierząt w Korabiewicach i jak tylko potrafię pomagam przy psach :) Co należy do moich obowiązków? - przed wszystkim spacery z psami. Ponadto, każdy wolontariusz angażuje się też w pomoc przy szukaniu domów i adopcji psów.

      Mimo, że pracownicy schroniska i wolontariusze bardzo dobrze znają swoich podopiecznych, ich charaktery, upodobania, wiele osób obawia się adoptować dorosłego psa, bo nie będzie pasował do ich trybu/stylu życia.

      Stąd właśnie sesja zdjęciowa  mająca na celu zaprezentowanie wybranych psów jako idealnie wpisujących się w aktywny, energiczny tryb życia młodych ludzi preferujących miejski klimat :)

      Pomysł na sesję zrodził się w naszych głowach jeszcze bardzo wczesną wiosną, później trochę ewaluował, następnie trzeba było czekać na odpowiednią pogodę, dograć ekipę, wpisać się w kalendarz życia schroniska (bo tam właśnie odbyła się sesja), zapewnić odpowiednie warunki do pracy.. psom :) no i wreszcie po wielu miesiącach oczekiwania możemy pochwalić się pierwszymi zdjęciami ( kolejne będę publikować w przyszłości)

      Bardzo, bardzo dziękujemy wszystkim zaangażowanym w nasz projekt. Wszyscy pracowali przy nim całkowicie charytatywnie !! :)

      A o to i efekty naszej pracy:) w rolach głównych kolejno BĄBEL, KINIO i NEFI - wszyscy troje gorąco polecają się na wspólne życie i do adopcji

      Kontakt w sprawie adopcji: ADOPCJE@SCHRONISKO.INFO.PL

      Foto:  Taida Tarabuła i Anna Kleniewska ( foto-psy.pl) 

      MUA: Marzena Stępień Furmanek

      Stylizacja : JA

      Modelki : Kinga i Paulina

      Produkcja: Kasia Sławińska i ...ja :)

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Psy i stylizacja- czyli nie kupuj, adoptuj ! :) ”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stylistka.3
      Czas publikacji:
      czwartek, 13 sierpnia 2015 11:33
  • środa, 31 grudnia 2014
    • Kreacja Last Minute :)

      Sylwester na ostatnią chwilę, to temat który jest udziałem pewnie większości z nas :) No i dobrze, spontaniczność jest najważniejsza. Jest ona o wiele łatwiejsza jeśli Twoja szafa jest wyposażona w odpowiednią bazę ubraniową i kilka szalonych dodatków, a wszystko dopasowane stylem, fasonem i kolorem do właściciela :) Wtedy w zasadzie nie trzeba iść na zakupy, tylko odpowiednio zmiksować to co już jest ( ja właśnie tak w tym roku zrobiłam, na tegorocznego sylwestra nie kupiłam sobie absolutnie nic, a zestaw który zrobiłam jest całkowicie nowy :) 

      Zanim wybierzecie coś dla siebie musicie znać odpowiedzi na dwa pytania: co pasuje Waszym sylwetkom ? Na jaki rodzaj imprezy się wybieramy?, bo strój po prostu MUSI pasować co miejsca!

      Tym co szaf nie mają tak dobrze wyposażonych polecam szybki bieg do centrum handlowego ( jeszcze zdążycie). Wybierajcie ( czy to ze sklepu czy z własnej szafy) błysk, błysk, błysk, błysk. To jedyny czas kiedy cekinowa, brokatowa czy metaliczna sukienka nie będzie wyglądać, nie bójmy się tego słowa, tandetnie! Jeśli nie sukienka to bluzka, spodnie, biżuteria, buty czy torebka powinna zadawać szyku swym blaskiem. Pamiętajcie jednak, że jeśli wybieramy brokatową czy w inny sposób błyszczącą kreację, niech jej fason będzie prosty i skromny. Błyszcząca sukienka  w przekombinowanym kształcie będzie w złym guście ( bardzo złym) nawet w sylwestra. 

       

      Doskonały będzie aksamit, jeśli sylwetka nie pozwala na sukienkę ( bo może pogrubiać) to idealna będzie marynarka  ( zarówno dla  niej jak i dla NIEGO !!! ) 

      Panom proponuję aksamitne, kolorowe  krawaty, muchy, poszetki, ożywią nawet prostą klasyczną stylizację. Odważniejszym panom proponuję aksamit zastąpić brokatem :)  

      A może koszula z brokatowymi wstawkami połączona z aksamitną kamizelką/marynarką?

      Co powiecie na lakierowane buty? W sylwestra będą pasować nawet do jeansów. Do tego skarpetki w kolorze marynarki ( jeśli jest kolorowa) lub koszuli czy poszetki? 

      Bardziej elegancka impreza? - może więc aksamitny garnitur albo w kratkę, paski czy inny bardziej szalony wzór? 

      Jeśli uważacie, że wybór sukienki czy garnituru na ostatnią chwilę to zbyt ciężki temat i w szafie nie macie na prawdę nic co można by wykorzystać, zróbcie użytek z czarnych spodni, te w szafie ma chyba każdy. Panom proponuję  do nich  kolorową marynarkę ( lub odwrotnie, czarna marynarka ,kolorowe spodnie i wzorzysta koszula), a paniom, brokatowy top. 

      Wykorzystajcie intensywne kolory. Tej nocy wolno Wam więcej ! :) 

      Panie powinny pamiętać też o starannym, wieczorowym makijażu. Jeśli wybierzecie kreację prostą i bez błysku, wtedy makijaż może być błyszczący. Jeśli kreacja błyszczy, postawcie na mat, chyba że macie imprezę przebieraną w stylu lat 80 tych ;) 

      Fryzura to ważna sprawa i dla niej i dla niego , więc do dzieła. Nawet jeśli nie zdążyliście załapać się na wizytę u fryzjera, to na youtubie znajdziecie mnóstwo instrukcji jak uczesać nawet najbardziej skomplikowane fryzury  https://www.youtube.com/results?search_query=sylwestrowe+fryzury   :) 

      A teraz najważniejszy element imprezy: doskonały nastrój i doborowe towarzystwo ! :) 

      Kochani, życzę Wam cudownej zabawy sylwestrowej, realizacji wszelkich planów  i bardzo stylowego 2015 Roku !!!! :) 

       

      

                                    Sylwester 2014/15

       

       

       

         Sylwester 2014/15 2/

       

       

       

       

       

      sylwester 2014/15 3

       


       

       

      

       

      

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stylistka.3
      Czas publikacji:
      środa, 31 grudnia 2014 13:04
  • wtorek, 26 sierpnia 2014
    • W domowych pieleszach :)

      

      Przeglądając wiele szaf, często, gdy chcę coś z niej wyrzucić, słyszę takie zdanie: ", ale to będzie do chodzenia po domu"...hmmm....w sumie nic w tym dziwnego, przecież każdy z nas  ma ciuchy w których chodzi po domu. Te ubrania powinny być miłe i wygodne, pozwalające się zrelaksować po całym dniu pracy. Brzmi pięknie i relaksująco, prawda?  Już widzę oczyma wyobraźni parujący kubek z herbatą, piękną kanapę otuloną poduszkami, nastrojowe świeczki z ulubioną muzyką w tle i książką w ręce...i nagle czar pryska bo obraz zakłóca widok tych "podomowych ubrań" . Powyciągane dresy, zniszczone, poplamione bluzy, nijak do siebie nie pasujące poszczególne elementy....mam depresję na samą myśl o tym, więc relaks raczej odpada. 

      Zupełnie tego nie rozumiem, skoro dbamy o nasze domy, chcemy mieć najlepsze podłogi, piękne meble, kwiaty w wazonach i /lub doniczkach, wydajemy pieniądze na różne gadżety "upiększające" nasz dom, to dlaczego zapominamy o nas i o tym jak w tych oberwanych dresach prezentujemy się na tle tej wypielęgnowanej sofy? Kreując przestrzeń wokół siebie, pamiętajmy o tym, że my również jesteśmy elementem tej przestrzeni. 
      Co oczywiście nie oznacza, że w sobotni poranek trzeba siedzieć w pełnym make-upie, jednak uczesanie się i ubranie w wygodne ale ładne i pasujące do nas rzeczy to już co innego . 
      Powinniśmy wyglądać fajnie dla nas samych a nie tylko wtedy kiedy nas ktoś widzi. 
      Tym, których nie przekonuje argument, że warto wyglądać estetycznie dla siebie, przypominam o bliskich: żonach, mężach, chłopakach, dziewczynach, dzieciach, kotach, psach:) Przychodzicie do domu, wskakujecie w wyciągnięty dres i stylizacja na romantyczny wieczór gotowa. Tylko potem robicie sceny zazdrości jak Wasza "druga połówka"  choćby spojrzy w inną stronę. Dbając o wygląd przy ukochanej osobie okazujecie jej tym, że zależy Wam na jej zdaniu, że jest dla Was ważna. To trochę tak, jak z przyjmowaniem gości, staracie się przygotować na ich przyjście dom i siebie, bo w przeciwnym razie gość mógłby się poczuć zlekceważony.
      Chwile w domu to często jedyny czas jaki spędzacie razem w ciągu tygodnia. Chciejcie dla siebie ładnie wyglądać!
      Jeśli coś do Was nie pasuje i ma wylecieć z szafy, żeby Was nie szpecić, to znaczy, że nie pasuje również do "chodzenia po domu" .
      Wybierając ubrania "po domu" pamiętajcie o wygodzie ale i swojej sylwetce, nie deformujcie jej. Może być też zabawnie, byleby było ładnie. To nie mogą być ubrania przypadkowe. Żeby uzyskać pożądany efekt, wybierzcie coś co tworzy efektowną całość. 
      
      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „W domowych pieleszach :) ”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stylistka.3
      Czas publikacji:
      wtorek, 26 sierpnia 2014 16:57
  • wtorek, 13 maja 2014
    • Savoir vivre na co dzień

      Savoir vivre ubioru nie musi dotyczyć jedynie sytuacji oficjalnych i biznesowych. Klientki bardzo często zadają mi pytania dotyczące tego, co wypada a czego powinniśmy unikać w bardzo codziennych stylizacjach. Spisałam więc ich pytania, pogrupowałam i taka powstała lista przydatnych wskazówek. Mam nadzieję, że się wam przydadzą.

      Jakie buty wybrać gdy koleżanka, mama raczkującego chłopca, zaprasza mnie na kilkuosobową kolację. Chcę ubrać się ładnie, ale obawiam się, że będę musiała zdjąć buty. Jak z tego wybrnąć?

      Przede wszystkim koleżanka, która zaprasza na bardziej elegancką kolację powinna liczyć się z tym, że panie będą chciały prezentować się dobrze, czyli w kompletnym stroju. Jeśli jednak mamy solidne podstawy sądzić, że przy drzwiach zostaną nam wręczone domowe papucie, warto zabezpieczyć się na wypadek takiej sytuacji. Wystarczy wziąć sobą czyste baleriny, które dobrze komponować się będą z kreacją. W mojej szafie mam dwie pary delikatnych, wyciętych balerin w kolorze czarnym i kremowym, które pasują do większości stylizacji pasujących na domowe spotkania. 

      Zbliża się sezon ślubny a pogoda nie dopisuje. Czy do mojej lekkiej pastelowej sukienki z jedwabiu i pełnych, czółenek w kolorze nude mogę założyć rajstopy?

      O ile w biznesowych sytuacjach rajstopy są wymagane zawsze, bez względu na temperaturę, to w sytuacji takiej jak ślub powinnyśmy ich unikać. Nawet najcieńsze mogą zepsuć wieczorowy efekt. 

      Mam poznać przyszłych teściów podczas obiadu w naszym domu. Wiem, że pani domu, w tym przypadku ja, nie powinna wyglądać lepiej niż gość, jednak z drugiej strony chcę zaprezentować się perfekcyjnie. Jak wybrnąć z tej sytuacji?

      Tę sytuację rzeczywiście wymyśliłam, ale bardzo często spotykam się z tym problemem. Z jednej strony chcemy wyglądać cudownie, z drugiej, nie wypada przyćmić gości. Jedynym rozwiązaniem tej sytuacji jest wybór klasycznej elegancji. Mała czarna, lub mała pastelowa z delikatnym dekoltem powinna rozwiązać sprawę. 

      Uwielbiam chodzić w nakryciach głowy, których mam dziesiątki. Czapki z daszkiem, kaszkiety czy wełniane, są stałym, czasem nawet głównym elementem mojej stylizacji. Czy muszę zdejmować je wchodząc do restauracji lub mieszkania?

      Niezdejmowanie nakryć głowy w pomieszczeniach było uznawane za faux pas w przypadku mężczyzn. Kobiety nie robiły tego z zasady. Teoretycznie więc nie ma konieczności by kobieta zdejmowała w pomieszczeniu czapkę, zwłaszcza jeśli jest to niezaprzeczalnie istotny element jej stylizacji. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Savoir vivre na co dzień”
      Tagi:
      Autor(ka):
      stylistka.3
      Czas publikacji:
      wtorek, 13 maja 2014 21:09
  • piątek, 28 marca 2014
    • Hity kity czyli kto co może w tym sezonie

      No pięknie zrobiło się nam w sklepach od tych wiosennych kolekcji. Tyle się dzieje, że wybór odpowiednich ciuchów może być naprawdę trudny. Moda staje się coraz bardziej minimalistyczna, co wcale nie oznacza, że bardziej uniwersalna. Dzisiejsze fasony są wyjątkowo wymagające dlatego postanowiłam przygotować dla was mini zakupowe wademekum. Wybrałam kilka popularnych w tym sezonie ubrań z najpopularniejszych sieciówek, żeby podpowiedzieć wam, którym sylwetkom zrobią one krzywdę.

       

      Jasnoszary wełniany płaszcz  Mango (329zł)  zapinany na  jeden  duży guzik. Ma obszerne boczne kieszenie, obniżone ramiona i  poszarpane  zewnętrzne  szwy. 

      Według mnie

      Świetny przejściowy płaszcz casual. Neutralny kolor zostawia mnóstwo miejsce na kombinowanie ze wzorami.     

      Dla kogo NIE

      Wystrzegają się go dziewczyny z  dużym biustem i wąskimi  ramionami, bo przeszyte szwy  sprawiają, że górna część sylwetki  dodatkowo się zmniejsza. Ponieważ  płaszcz jest długi, przed zakupem  warto  zwrócić  uwagę na proporcje  sylwetki. Ten  fason bardzo skraca  nogi. Do takiego modelu  warto zaopatrzyć się w wysokie botki lub  po prostu czółenka. Zdecydowanie  nie będzie wyglądał korzystnie ze  spódnicami. To jednak model dla  chłopczycy. 
       znajdziesz na shop.mango.com

       

      Sukienka z Zara (199 zł) ma długie rękawy i symetryczne wstawki  materiału po obu stronach       

      Według mnie

      Szczerze mówiąc, nie wiem dlaczego ta sukienka trafiła do sprzedaży, bo chyba nikt nie będzie wyglądał w niej dobrze. Żółtaczkowy kolor, długie rękawy, brak dekoltu, talia - niby zaznaczona ale     jednak nie... po prostu nic tu nie jest ok.   Właściwie tylko długość jest ok.  

      Dla kogo NIE 

      Z pewnością nie dla tych z was,  które chcą wyglądać naprawdę ładnie, a nie tylko prezentować najnowszą kolekcję   Zara.  Sukienka jest ryzykowna nawet dla smukłych sylwetek, bo odbiera im   wszystko co kobiece. Szczególnie   odradzam dziewczynom z krągłościami, które pod tą sukienką będą dodatkowo   uwydatnione. 

       znajdziesz na zara.com

       

      Spodnie Slim od H&M (129.90 zł) z   elastycznej tkaniny z normalną         wysokością talii. 

      Według mnie

      Czarne, gładkie spodnie to podstawa każdej garderoby. Te z H&M sięgają   kostek a obszyte kieszenie dodają     bardziej eleganckiego charakteru. Wielki plus za wysokość talli, zbyt niski lub zbyt wysoki stan to prawdziwy zakupowy koszmar. 

      Dla kogo NIE

      Może was zaskoczę, ale takie spodnie źle będą wyglądać na bardzo chudych dziewczynach. Model Slim plus czarny kolor podkreślają chudość, która nie zawsze wygląda dobrze. Często spotykam się z dziewczynami, które uważają, że skoro są bardzo szczupłe mogą nosić wszystko. To błąd. Ten model jest idealny dla zgrabnych, ale zdrowo wyglądających nóg.

      znajdziesz na h&m.com

       

       

       

       

       

      Długa, granatowa spódnica Mango (169 zł) dostępna także w różowym kolorze. Uszyta jest z tkaniny satynowej a w pasie kolorową aplikację. 

      Według mnie

      Można zacząć nosić już teraz, do tenisówek, a latem po prostu przerzucić się na japonki. Urzekła mnie kieszeniami i etniczną aplikacją przy pasku. Będzie wyglądać świetnie ze sportową bluzą. Wbrew powszechnej opinii wcale nie skraca sylwetki, pod warunkiem że nie jest noszona na biodrach !

      Dla kogo NIE

      hmm...właściwie każda kobieta  powinnna mieć długą spódnicę w swojej szafie :)

       znajdziesz na: shop.mango.com

       

       

       

       



       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Hity kity czyli kto co może w tym sezonie”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      stylistka.3
      Czas publikacji:
      piątek, 28 marca 2014 19:05
  • niedziela, 26 stycznia 2014
    • Porządek musi być!

      Jednym z moich największych marzeń jest posiadanie wielkiej słonecznej garderoby, w której każda para butów ma swoją przegródkę, ubrania ułożone są kolorystycznie i według rodzaju, a na środku stoi wygodna leżanka, z której mogę bez ruszania się z miejsca podziwiać cały mój ubraniowy dorobek... bujną mam wyobraźnię co nie? Na razie muszę zadowolić się jedną szafą w sypialni. Choć nie należy ona do najmniejszych i tak moje ubrania są wszędzie, wcale nie dlatego, że mam na bakier z porządkiem, po prostu zawsze dbam o ubrania. To dlatego moje ubrania, które kupiłam nawet kilka lat temu, gdy wracają do łask, wyglądają świeżo, jak dopiero kupione. Jednak dbanie o ubrania wcale nie jest takie proste. Wymaga konsekwencji i wygospodarowania odrobiny czasu na odpowiednią konserwację. Nie mówię tutaj oczywiście o 
      zaszywaniu dziur w skarpetkach. Wato sobie jednak uświadomić, że nawet najdroższe i najpiękniejsze ubrania będą wyglądały jak szmaty, jeśli potraktujemy je źle. 

      Co na półkę, co na wieszak?
      Niektórzy uważają, że ubrania najmniej niszczą się kiedy wiszą, więc pakują wszystko na wieszaki, czasem kilka ubrań na raz. Ta metoda nie jest dobra z kilku powodów. Po pierwsze, niektóre materiały, na przykład te ze stretchem bardzo łatwo się "wyciągają" a co za tym idzie, deformują. Najczęściej zdarza się to w przypadku sukienek, tunik i swetrów. Po drugie jeśli już pakujemy na jeden wieszak kilka ubrań, zazwyczaj z powodu braku miejsca, pamiętaj, by ubrania pasowały do siebie materiałem. Niektóre z nich mogą "haczyć" lub wycierać te bardziej delikatne. Zwróć uwagę również na kolory. Na białej delikatnej koszulowej bluzce, skórzana kurtka może zostawić wyraźne ślady, lepiej więc uważać. Błędem jest również układanie na wieszakach gotowych zestawów - uwierzcie, to zabija kreatywność... na śmierć :p.

      A skoro o wieszakach...
      Czy widzieliście kiedyś w sklepie metalowe wieszaki? No właśnie. Fakt, że dostajemy je po wizycie w pralni nie znaczy, że na tym kawałku metalu nasze ubrania mają dokonać żywota. W sklepie zaopatrujemy się więc w wieszaki z welurowymi, zaokrąglonymi ramionami i rozwieszamy je w szafie w taki sposób by dać ubraniom trochę przestrzeni. 


      Poszukaj przegródek
      Nawet jeśli nie przypomnę wam ja, zrobi to za mnie kolejny katalog Ikae. Sama zaopatruje się tam regularnie w przegródki, kasetki, kosze i koszyki. Kupiłam tam wieszak do suszenia skarpetek i pudła do przechowywania zimą letnich torebek. Regularnie uzupełniam kolekcję prawideł do butów, a folie i papiery w które to wszystko jest opakowane służą do wypełniania torebek, żeby się nie odkształciły. 


      Trochę świeżego powietrza
      Jeśli tak jak ja, nie masz przewiewnej garderoby z luźnymi wieszakami i musisz jakoś wszystkie ubrania upchnąć w szafie, pamiętaj by regularnie ją otwierać i wietrzyć. Jeśli ubrania wiszą w ścisku prócz totalnego zgniecenia, zaczynają też przesiąkać specyficznym zapachem. 

      A na koniec...
      W zasadzie ma się to nijak do porządku, ale nie mogę się powstrzymać żeby nie zwrócić wam uwagi na odpowiednie pranie ubrań. Jeśli naprawdę chcecie by długo wyglądały świeżo i efektownie unikajcie jak ognia pralko-suszarek. Delikatnych materiałów nie pierzcie zbyt często, a do prania używajcie tylko dobrych proszków, najlepiej w płynie. 



      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Porządek musi być!”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stylistka.3
      Czas publikacji:
      niedziela, 26 stycznia 2014 23:02
  • wtorek, 31 grudnia 2013
    • Sylwester Last Minute

      Miał być Sylwester na kanapie, w piżamie, z winem i książką. Chciałam odpocząć od tej przedsylwestrowej krzątaniny. Co rok to sobie powtarzam i co rok wychodzi sylwestrowy spontan czyli dwa dni przed okazuje się, że kilkoro znajomych, którzy zostawili temat na ostatnią chwilę, nie ma co ze sobą zrobić. Zaczynamy więc organizować Sylwestra Last Minute, czego efektem są świetne imprezy w niewielkiej, ale zgranej grupie najbliższych znajomych.

      W tym roku, jako że impreza odbywa się w jeszcze niewykończonym domu, postanowiliśmy wykorzystać motyw ekipy remontowej w naszym dress codzie. Zapowiada się doskonale. Mam kask, kamizelkę odblaskową, kraciastą koszulę, wielkie buciory i przetarte dżinsy.  Młotek, śrubokręt i wiertarka dziś będą moimi jedynymi dodatkami. I dobrze, nie musze zastanawiać się jak upchnąć wszystkie niezbędne rzeczy do mikrotorebki.

      Wyszło tak: 

      A skoro wieczór już zaplanowany, przekąski same szykują się w kuchni, kieliszki gotowe, muzyka nastawiona a goście w drodze, czas na życzenia noworoczne.

      Życzę Wam, byście w 2014 roku byli bardziej szczęśliwi i zadowoleni z samych siebie. Abyście otaczali się dobrymi, wspierającymi ludźmi i mogli świętować jak najwięcej sukcesów.

      I pamiętajcie słowa Perfekcyjnego klasyka: zmiany życiu najlepiej zacząć od własnej szafy.

      Udanej zabawy!

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stylistka.3
      Czas publikacji:
      wtorek, 31 grudnia 2013 19:07
  • wtorek, 24 grudnia 2013
  • czwartek, 12 grudnia 2013
    • Biało

      I nie chodzi o to co za oknem, lecz o białej koszuli mowa będzie. Temat niby wyczerpany do granic możliwości. Wszyscy styliści trąbią na prawo i lewo, że biała koszula to baza wszystkiego, a mimo to ciągle spotykam na mojej drodze klientki, które w szafie nie mają nawet pół białopodobnej koszuli. I co słyszę w  odpowidzi na moje rozpaczliwe: dlaczego? A no, że to nudne, że wszyscy je mają, że potrzebują przecież jakiegoś koloru w szafie lub, że biała koszula jest zbyt formalna i nie pasuje do ich stylu. Chociaż staram się cierpliwie tłumaczyć w rzeczywistości nagła krew mnie zalewa bo przecież "biała" to najbardziej perfekcyjna rzecz na świecie, nie wyobrażam sobie bez niej życia a dlaczego będę udowadniać przy pomocy pięciu ważnych-niepoważnych sytuacji:


      1. Poniedziałek rano po niedzielnych poprawinach sobotniej imprezy - nie masz w czym iść do pracy, no i proszę z pomocą przychodzi mała "biała".
      2. Wieczorny obiad z potencjalnymi teściami, którzy analizują Twój strój bardziej skrupulatnie niż własne wydatki. Do małej białej nie mają szans się przyczepić. 
      3. Spotkanie z profesorem - w białej wyglądasz na grzeczniejszą i mądrzejszą (o ile to jeszcze możliwe).
      4. Randka - pod spodem białej koszuli lekko wystający czarny koronkowy biustonosz...
      5. Po randce - rano... patrz punkt pierwszy.

       
       
      Przekonane?

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      stylistka.3
      Czas publikacji:
      czwartek, 12 grudnia 2013 22:15
  • środa, 13 listopada 2013
    • Jak to jest z tymi torebkami

      Nie będę ukrywać, że mam do torebek stosunek niekoniecznie zdrowy. Ci którzy mnie znają, wiedzą , że moja kolekcja ma u mnie specjalne miejsce nie tylko w szafie. Dbam o nie, nie pożyczam, zawsze odkładam we właściwy sposób. Dzięki temu też prędzej znajdziecie u mnie torebkę out of fashion, niż zniszczoną, przetartą lub pogniecioną. 

      Ale to tylko tytułem wstępu bo nie zamierzam zanudzać nikogo historiami moich torebek. Jako że żyję z udzielania porad (nie tylko w zakresie stylu, ale o tym w następnym wpisie), postanowiłam podzielić się z wami kilkoma spostrzeżeniami i może w ten sposób ustrzec was przed popełnianiem popularnych błędów. 


      od lewej: Bottega Veneta, Olympia Le-Tan, Givenchy, fot. net-a-porter.com

      RADA 1.
      Nie ma torebki uniwersalnej. No po prostu się nie da, nawet jeśli prowadzisz bardzo monotonny styl życia lub twój program dzienny ogranicza się do biegania między biurem, przedszkolem i domem. Uniwersalności w kwestii torebek, podobnie zresztą jak i butów jeszcze nikt nie odkrył, więc w szafie powinny znaleźć się przynajmniej: dzienna letnia, dzienna zimowa, jedna mała do sukienek, jedna wieczorowa, oraz jedna sportowa/weekendowa. To takie minimum minimum.

      RADA 2. 
      Nie zmuszaj się do kupienia torebki do której nie jesteś przekonana. Ja muszę poczuć "to coś" co mi mówi, że mnie i torebce będzie się razem dobrze współpracować. Dlatego szukanie torebek zajmuje mi sporo czasu, ale też potem z chęcią je noszę, więc nigdy nie powiedziałam, że wydałam pieniądze niepotrzebnie. 

      RADA 3. 
      Coś na wieczór - poszperaj w starociach. To właśnie w starych kolekcjach można znaleźć prawdziwe perełki. Masz też większe prawdopodobieństwo na znalezienie zadbanej, w dobrym stanie torebki wieczorowej niż dziennej, bo w przeciwieństwie do tych drugich nie są zazwyczaj aż tak eksploatowane. Zacznij od szaf mamy, cioci lub babci. Wiele moich skarbów znalazłam na babcinym strychu i dziś jej torebki sprzed 50 lat robią furorę na imprezach. 


      RADA 4. 
      Pamiętaj o kolorach. To nie prawda, że najbezpieczniej kupować torebki czarne lub w odcieniu nude. Torebka to taki szczęśliwy dodatek przy którego wyborze nie musisz kierować się choćby swoim typem kolorystycznym. I tak nie nosisz jej przy twarzy więc zaszalej. Nawet jeśli na co dzień musisz wybierać stonowane kolory bo na przykład wymaga tego praca, pozwól sobie na ekscentryczny kolor na wieczór lub weekend. 


      RADA 5. 
      Dbaj o nie jak na to zasługują. Odkładaj zawsze na miejsce, nie wrzucaj bezładnie do szafy, używaj wypełnienia by nie straciły swojej formy i przechowuj w odpowiednich woreczkach. Wypakuj co kilka dni rzeczy z dziennej torebki by materiał mógł odpocząć. Unikniesz też wtedy nieestetycznych odkształceń. 

      A tu kilka dodatkowych informacji (źródło: pinteres.com)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      stylistka.3
      Czas publikacji:
      środa, 13 listopada 2013 22:45